Artykuł

Eksport pod pełną kontrolą

export-pod-kontrola

Odprawa celna to kluczowy etap eksportu, który dla wielu pozostaje zagadką. Porozmawialiśmy z naszą agentką celną – Sarą Lemberg, aby pokazać, jak wygląda jej praca w praktyce i jak dzięki niej eksport przebiega sprawnie i bezpiecznie.

Często słyszymy, że odprawa celna to „serce” eksportu, ale dla wielu osób to wciąż czarna magia. Czym tak naprawdę zajmuje się agent celny, który na co dzień pracuje na naszym terminalu?

Sara: Moja praca to profesjonalna obsługa celna od A do Z, która wykracza daleko poza zwykłe „klikanie” w systemie. Działamy jako pełnomocnicy eksportera, reprezentując go przed urzędem celnym na podstawie pełnomocnictwa bezpośredniego lub pośredniego. Dbamy o to, by towar opuścił kraj bezpiecznie i zgodnie z prawem, co obejmuje weryfikację dokumentów, przygotowanie zgłoszeń eksportowych oraz świadectw pochodzenia, aż po końcową archiwizację dokumentacji. Można powiedzieć, że jesteśmy „bezpiecznikiem” dla naszych klientów. Całość tych działań realizujemy jako agencja celna, natomiast praca na terminalu pozwala nam na bieżąco weryfikować dokumenty z faktycznym przebiegiem operacji logistycznych.


Wasza praca na terminalu wydaje się bardzo dynamiczna. Czy zajmujecie się tylko dokumentami, czy macie też wpływ na to, co dzieje się na torach?

Sara: Zdecydowanie mamy wpływ, ponieważ logistyka musi się ściśle zgrywać z formalnościami celnymi. Współpracujemy z przewoźnikiem kolejowym, przygotowując dyspozycje dla konkretnych wagonów – wskazujemy, co i kiedy powinno wyjechać. Choć nie mamy bezpośredniego wpływu na samą pracę przewoźnika, monitorujemy jego działania i staramy się trzymać rękę na pulsie, by wszystko przebiegało zgodnie z planem. Obsługujemy również kierowców dostarczających towar na magazyn, weryfikując dokumentację, którą przywożą razem z ładunkiem.


Jakie dokumenty przygotowujecie jako agencja celna w ramach obsługi eksportu?

Sara: Zakres jest bardzo szeroki i zależy od kierunku transportu. Przygotowujemy między innymi EX-1 dla towarów unijnych, dokumenty tranzytowe T-1 dla towarów spoza UE oraz T-2 dla krajów EFTA. Obsługujemy także karnety TIR i ATA oraz wystawiamy międzynarodowe listy przewozowe, takie jak CMR czy SMGS, który jest niezbędny przy transporcie kolejowym. Nasza oferta obejmuje transport w kierunku państw WNP oraz całej Unii Europejskiej. Dokumenty przygotowywane są w ramach obsługi agencji celnej, a obecność na terminalu umożliwia ich natychmiastową weryfikację z rzeczywistym stanem towaru i wagonów.


A co dzieje się, gdy urząd celny powie „sprawdzam”?

Sara: Wtedy wchodzimy do akcji fizycznie, co jest naszą ogromną przewagą. Jesteśmy obecni podczas kontroli i rewizji celnych na terminalu. Dzięki temu, że znamy towar i mamy nadzór nad wagonami, możemy na miejscu wyjaśniać wątpliwości celników. Pozwala to uniknąć kosztownych przestojów i sprawia, że cały proces przebiega znacznie sprawniej.


Wspomniałaś o weryfikacji dokumentów. Czy klienci często popełniają błędy, które musicie wyłapywać?

Sara: Pomyłki zdarzają się dość często i mogą być kosztowne. Najczęściej dotyczą one kodów celnych, wag towaru oraz podsumowania ilości palet. My nie tylko przepisujemy dane – przeprowadzamy weryfikację 360°, konfrontując dokumenty handlowe, takie jak faktury, z rzeczywistym stanem towaru na terminalu i w wagonach. Wyłapanie błędu na tym etapie chroni klienta przed karami.


Czyli agent celny to także doradca i wsparcie dla całego zespołu?

Sara: Dokładnie tak. Świadczymy kompleksowe doradztwo celne, pomagając klientom przygotować faktury czy świadectwa pochodzenia zgodnie z gąszczem przepisów. Wspieramy również handlowców z naszej firmy, tworząc zgrany zespół logistyczny. Dzięki temu klient, niezależnie od tego, czy przewozi materiały budowlane, maszyny rolnicze —  może spać spokojnie.

Dzięki naszej pracy jako agencji celnej i codziennej obecności na terminalu dbamy o każdy dokument oraz każdy wagon, tak aby eksport naszych klientów przebiegał sprawnie i bezpiecznie.