Aktualności

Import z Azji: Jak uniknąć błędów, które kosztują fortunę?

etrade-show-2026

Import z rynków azjatyckich przestał być traktowany jako wyzwanie zarezerwowane dla nielicznych, a także kojarzone zwykle z dużym stresem i niepewnością. Jak zauważają nasze ekspertki, Emilia Rogalska i Marta Suchodoła, import staje się ryzykowny dopiero wtedy, gdy nie wiemy, co dokładnie kontrolujemy.

Dlaczego Chiny wciąż dominują?

Nie chodzi tylko o cenę, ale o najbardziej kompletny ekosystem produkcyjny na świecie, który oferuje niespotykaną skalę, elastyczność i dojrzałość eksportową. Oto kluczowe lekcje z naszych nadchodzących paneli na e-Trade Show, które pomogą Ci zmienić „importową loterię” w przewidywalny proces biznesowy.

    1. Błędy zaczynają się przed pierwszym zamówieniem

Większość problemów w imporcie nie bierze się z winy dostawcy, ale z braku odpowiedniego przygotowania po stronie importera. Wybór produktu nie może opierać się na tym, że jest on „fajny”. Pamiętaj, że najdroższe w imporcie są rzeczy, których nie zaplanowaliśmy, dlatego realna kalkulacja musi obejmować nie tylko cenę towaru, ale i koszty próbek, frachtu, cła, VAT-u oraz tzw. kosztów ukrytych.

    1. Sourcing: Fabryka czy pośrednik?

Korzystanie z platform takich jak Alibaba to świetny start, ale należy pamiętać, że status „Gold Supplier” nie jest gwarancją jakości. Kluczowym krokiem jest weryfikacja, czy rozmawiamy bezpośrednio z fabryką, czy z firmą handlową (pośrednikiem). Pośrednik nie jest zły, o ile jest świadomie wybranym partnerem, który pomaga obniżyć MOQ lub ogarnąć lokalne realia, a nie przypadkowym ogniwem zacierającym odpowiedzialność za poprawność dokumentów czy reklamacje.

    1. Pułapka „wygodnego” transportu (CIF vs. FOB/FCA)

Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest poleganie na transporcie organizowanym przez chińskiego nadawcę. Model ten często opiera się na warunkach CIF, które, choć wyglądają dobrze na papierze, okazują się niezwykle kosztowne przy odbiorze towaru w Europie. Przejęcie kontroli nad logistyką poprzez zastosowanie warunków EXW, FOB, FCA pozwala uniknąć braku transparentności kosztów lokalnych i daje importerowi realne wsparcie ze strony lokalnego spedytora. Pamiętaj: spedytor to nie tylko przewoźnik, to menedżer procesu, który ostrzega przed ryzykiem.

    1. Cło i HS Code: Fundament bezpieczeństwa

„Towar utknął na cle” to zdanie, którego boi się każdy importer. W rzeczywistości to nie urząd celny blokuje towary, lecz błędy w dokumentacji lub jej brak. Kluczowym elementem jest kod HS (HS Code) — to on definiuje stawkę cła oraz wskazuje na mogące wystąpić ograniczenia w imporcie — kontyngenty czy cło antydumpingowe. Błędna klasyfikacja to najprostsza droga do zatrzymania towaru, kontroli fizycznej i dodatkowych kosztów składowania.

Trendy w 2025 roku

W ubiegłym roku kluczowym trendem stała się strategia „China +1”, czyli dywersyfikacja produkcji z innych rynków azjatyckich w celu zwiększenia bezpieczeństwa łańcucha dostaw. Rosnące znaczenie mają także narzędzia cyfrowe do śledzenia przesyłek i zarządzania dokumentami.

Chcesz wiedzieć więcej?

Zapraszamy na nasze wystąpienia podczas e-Trade Show w Ptak Warsaw Expo już 29 stycznia!

Wspólnie z Emilią Rogalską i Martą Suchodołą przeanalizujemy konkretne case study i pokażemy, jak krok po kroku zabezpieczyć Twoje interesy w Azji.

    • Panel 1 (10:30 — 11:30): Import z Chin – od analizy rynku po bezpieczne zamówienie.
    • Panel 2 (13:00 — 14:30): Transport z Azji – co naprawdę decyduje o sukcesie?

Do zobaczenia na stoisku E4.07!